Cześć, kochani!
Nowy rok to idealny moment na refleksję i podsumowanie – nie tylko tego, co się działo, ale także moich dziewiarskich przygód. W moim najnowszym odcinku na YouTube podzieliłam się przemyśleniami na temat dziergania z moherem i bez moheru. Dziś opowiem Wam o tym nieco więcej w formie blogowego wpisu!
Moje podsumowanie dziewiarskiego sezonu
Od czerwca do grudnia stworzyłam aż 8 projektów. Nigdy wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że zrobię ich aż tyle! W moich udziergach królował moher – delikatny, puszysty i elegancki. Ale coraz częściej sięgam po włóczki bez tego dodatku i muszę przyznać, że daje mi to zupełnie nowe możliwości.
Moher vs. Bez Moheru – moje spostrzeżenia
- Wygląd dzianiny
- Swetry z dodatkiem moheru mają wyjątkowy, luksusowy wygląd. Taka dzianina jest puszysta i miła w dotyku.
- Bez moheru projekty wyglądają bardziej „surowo”, ale za to każdy detal oczek jest idealnie widoczny. Tutaj liczy się precyzja!
- Komfort noszenia
- Swetry z moherem są ciepłe i otulające, ale nie zawsze są idealne na cieplejsze dni. Dodatkowo niektóre osoby mogą odczuwać lekki dyskomfort przez delikatne „gryzienie”.
- Projekty bez moheru często są bardziej przewiewne i lekkie, co czyni je idealnymi na cały rok.
- Pielęgnacja
- Moim zdaniem dzianiny z moherem wymagają więcej uwagi – mechacą się szybciej i trzeba je regularnie odświeżać.
- Udziergi bez moheru z niektórych włóczek są łatwiejsze w utrzymaniu, rzadziej się kulkują i dłużej zachowują swoją pierwotną formę. O włóczkach, które mi się najlepiej sprawdziły zrobię osobny wpis.
Co dalej?
Planuję wprowadzać do mojej garderoby więcej lekkich i zwiewnych projektów. Grube, masywne swetry są super, ale nasz klimat coraz częściej skłania mnie do lżejszych rozwiązań. Może też więcej włóczek w pojedynczej nitce? Kto wie, co przyniesie ten rok!
A jak jest u Was? Wolicie dziergać z moherem czy bez? Dajcie znać w komentarzach – chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach. Jeśli podobał Wam się ten wpis, zajrzyjcie na mój kanał na YouTube, gdzie pokazuję wszystkie te projekty w szczegółach.
Do zobaczenia w kolejnym wpisie – mam nadzieję, że będzie równie inspirujący! 😊

